Baby Jesus Christ Superstar - Dia de Candelaria

Wczoraj w calym Meksyku swietowano Dzien Ofiarowania Panskiego. Ze wzgledu na swoja unikatowa forme, tak bardzo rozniaca sie od tej w Polsce wydaje mi sie za warte wspomnienia historia tegoz dnia na ziemi meksykanskiej, sposob jego przezywania przez Latynosow, a zwlaszcza ogolnonarodowy szal na punkcie Dzieciatka Jesus, ktore w tym dniu przezywa swoje "5 minut".
Przygotowanie do swietowania Día de Candelaria Meksykanie rozpoczynaja juz 6. stycznia w Dniu Trzech Kroli. Tego dnia spozywa sie drozdzowe ciasto w ksztalcie wienca o nazwie Rosca, ktore pokryte jest lukrem i kandyzowanymi skorkami owocow. Wewnatrz niego w zaleznosci od wielkosci "drozdzowki" znajduja sie 1-5 miniaturowe figurki Dzieciatka Jesus. Ci "szczesliwcy", ktorzy je znajda, staja sie sponsorami w Dia de Candelaria atole (napoj kukurydziany) i tamales (gotowane "ciasto" kukurydziane w lisciach kukurydzy (na slodko, na slono, do wyboru do koloru)), ktore stanowia tradycyjny przysmak spozywany w niemal kazdym wazniejszym dniu w Meksyku.
(Historia w skrocie) Zwyczaj Niño Dios ma swoj poczatek w Xochimilco. Kiedy misjonarze przyjechali nawracac Indian i 24 grudnia przyniesli do kosciola Dzieciatko oglaszajac, ze Maryja urodzila Jezusa, rdzenni mieszkancy ucieszywszy sie przeogromnie i nie chcac zostawic niemowle samo w kosiele postanowili zabrali go do domu. Kazdego dnia Niño Jesus znajdowalo sie pod opieka innej rodziny, dla ktorej to jego obecnosc byla tak wielkim zaszczytem, ze traktowalo ja jako zywego czlonka swej familii (w owych czasach znaczylo to rowniez, ze idac w pole, do kosciola, czy w odwiedziny, zabierano je ze soba (obecnie niektore rodziny zabieraja je ze soba jadac na wakacje do Acapulco, czy lecac do Disneylandu (swoja droga musze sprawdzic, czy istnieje stroj kompielowy i przebranie Myszki Mickey dla baby Jesusa)). Kiedy minal rok i indianie ponownie zgromadzili sie w kosciele na pasterce, skoro nikt nie raczyl oddac Niño Diosa, ksiadz przyniosl drugie Dzieciatko, na co ci "inteligentniejsi" zakrzykneli radosnie: Jak to dobrze, ze Maryja urodzila blizniaki! (Fanfary). Kosciol, w ktorym mialy miejsca te wydarzenia, znany jest jako Kosciol Blizniakow.
Do dzis do kosciolow w calym meksyku przychodza starsze panie z koszykami, w ktorych znajduje sie kilka Dzieciatek. Czesto, zamiast ubrac je w tradycyjne, dzieciece kubraczki, czy stroje nawiazujace do Swietych przebieraja je np. za lekarza - bo Jezus uzdrawial (bialy mundurek z wyszytym napisem "Dr Jesus" (lol), stetoskop, walizeczka, itp), za sportowca w stroju reprezentacji narodowej - bo babcia jest kibicem, za kowboja - bo s.p. ojciec babci hodowal konie itp. itd. Na dole strony bedziecie mogli zobaczyc na wlasne oczy jeszcze wiecej innych propozycji.
W samym DF mozna znalezc przeogromna ilosc punktow sprzedazy lalek dzieciatka Jesus, konfekcji (czesto oferowanej na zamowienie z katalogu (zobacz -> tutaj) lub szytej na miare) i "przychodni lekarskich - tj. miejsc reparacji zniszczonych przez uplyw czasu figurek (sa one m.in. wyposazone w precyzyjne narzedzia dentystyczne). Jako ciekawostke podam fakt, ze w jednym z takich miejsc - Mercado de la Merced - ktorego dzielnica od przeszlo trzydzietu lat jest siedliskiem prostytucji (glownie przymuszonej i dopuszczajacej "mozliwosc" sprzedazy kobiety (Sad but true)), zlodziei i innych typow spod ciemnej gwiazdy - znajduje sie .... uwaga, uwaga ... 1750 straganow z jezusowymi gadzetami.
Wybor lalek jest przeogromny - od takich, ktorych kiczowatosc przekracza z przytupem granice dobrego smaku po calkiem ladne laleczki chlopcow o bardzo dziewczecej urodzie (ktora jeszcze mocniej podkreslaja doklejone sztuczne, dlugie rzesy). Wiekszosc z nich prezentuje calkowicie nie-meksykanska krase - blade lico, blekitne oczy i wzglednie jasne wlosy, czyli wszystkie te cechy, ktore Meksykanie pozadaja. Oczywiscie znalezc mozna te o typowym, latynoskim pieknie, jak rowniez czarnoskore, jednakze niewatpliwie wzbudzaja one mniejsze zainteresowanie zakompleksionych klientow.
Kupujac ubranko dla Niño Diosa, nie zdziw sie, jezeli sprzedawca zapyta sie Ciebie o wiek Twego "podopiecznego". Jezeli lalka zostala dopiero co zakupiona, lub masz roczny staz malzenski, odpowiadasz, ze "dziecko" skonczylo" roczek (adekwatnie, im dluzszy staz malzenski, tym ono jest starsze - tak jak czlowiek) i podlug tegoz wieku pani stylistka proponuje Ci zestaw ubran (cena zestawu zaczyna sie w okolicach ). Z biegiem lat Dzieciatko Jesus ma uzbierana taka ilosc garderoby, ze rodzicom chrzestnym nie pozostaje nic innego jak "podarowac" mu cala szafe.

***

Pozwolicie, ze i tutaj nie cofne sie przed krytyka. Podobnie, jak Wielkanoc i Boze Narodzenie, i to Swieto wydaje sie byc skomercjalizowane do granic mozliwosci. W jednym jednak aspekcie Meksyk poszedl krok do przodu (a raczej cofnal sie) - za sprawa antropomorfizacji lalki, ktora traktowana jest jak zywy czlonek rodziny, ktory czesto ma wiecej ubran i atencji (ktora to moim zdaniem lepiej byloby poswiecic drugiemu czlowiekowi), niz jej wlasciciele. Sam zwyczaj bylby pozyteczny, gdyby byl skierowany do dzieci, aby poprzez opieke nad Niño Dios uczyly sie zarowno religii, jak i odpowiedzialnosci. Tymczasem widok czlowieka doroslego paradujacego z nim niczym z zywym dzieckiem (zwlaszcza, jak ubiera sie je w tak smieszne przebranie jak cowboy), podobnie jak w przypadku wyrosnietych szczurow laboratoryjnych tj, malych pieskow typu Chihuahua, jest delikatnie mowiac zabawny. Za klasyczny przyklad niech posluzy babcia megu lubego, ktora w trakcie mojej pierwszej wizyty w jej domu przyleciala do mnie z Jesusem w sukience z propozycja nie do odrzucenia, abym przywitala sie z nim i ucalowala go .....


***

Niebianski Pokaz Mody, czyli najnowsza kolekcja typu haute couture zaprojektowana przez najwybitniejszych
 meksykanskich kreatorow mody (czytaj -> tutaj)
Lewy dolny rog - Doktor Jezus i Chirurg Jezus; Swoja droga najwieksza popularnoscia ciesza sie lalki o jakze "typowej"
 meksykanskiej urodzie - z jasnymi wloskami i skora oraz blekitnymi oczami. Jak mozna sie domyslac, 
kitsch - más kitsch - muchísimo más kitsch


Jednoroczny Niño Dios w typowym niemowlecym zestawie - zamiast tronu - zlobek/kolyska z materacem (!) i kocykiem (male dziecko  nie utrzyma sie przeciez pionowo na krzesle - na krzeselko sadza sie dopiero trzyletnie "maluchy"), czepek (baby Jesus zawsze wystepuje z jakims nakryciem glowy - np. babcia Hermelinda przyklejagolebia do glowy lalki - wlascicieli=rodzicow chrzestnych ogranicza zatem jedynie fantazja), ubranko - rompon - sukienka do chrztu, pelerynka (tipico), buciki i dodatkowy gadzet - grzechotka, butelka z mlekiem lub smoczek.
... bo kto Jezusowi zabroni byc Luchadorem?!

(ponizsze zdjecia pochadza ze strony Creaciones Guadalupe)





 Papiez, policjant, wedrowiec, wojownik aztecki, lekarz pilkarz ... Twoj Niño Dios moze zostac kimkolwiek tylko chce

Bielizna dla Dzieciecia Jesus

Akcesoria dla Dzieciatka Jesus... Mala reflekja: Zastanawiam sie ile meksykanskich rodzin ozdabia swa lalke bizuteria
z prawdziwego zlota samej nie majac nic wartosciowego.


Komentarze

  1. Dziwne zwyczaje ale co się dziwić, w końcu do drugi koniec świata:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezusek w przebraniu Luchadora mnie rozwalił. :D Swoją drogą zastanawiam się jakby zareagowały polskie, bogobojne staruszki na takiego doktora Jezusa, albo piłkarza. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to samo pomyślałam:) Jaki wielki był by poziom oburzenia :)

      Usuń
    2. Pewnie z miejsca uznalyby to za swietokradztwo xD

      Usuń
  3. Cześć Karolino. Natrafiłam na Twój blog i choć nie przeczytałam od deski do deski (a chciałoby się), to co przeczytałam, podoba mi się bardzo. Dzięki za te opisy, a zwłaszcza za tą polską perspektywę, którą zawsze zachowujesz. Sporo Twoich obserwacji jest dla mnie jak otwarcie oczu, które pozwala wiele wytłumaczyć... "Aaaaa.... to dlatego!", mamroczę tu i tam. Wytłumaczyć, bo sama mam męża Meksykanina i choć mieszkamy w Stanach, to raczej Meksyk jest moją drugą ojczyzną. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Asiu. Witam Cie na moim blogu i dziekuje za bardzo mily komentarz. Tak, Meksykanie i ich kraj to bardzo specyficzny cud natury, ktory bardzo czesto zadziwia :) Pozdrawiam serdecznie !

      Usuń
  4. Karolcia, wiem że nie w tym poście powinnam pytać bo to nie na temat ale ciekawi mnie, czy w MX jest tak jak w USA, że pralnie są zazwyczaj publiczne i rzadko kto ma pralkę w domu? Pamiętasz też o obiecanym wpisie o Zocalo;D?
    Buziaki:*
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie jest tak jak w USA. Sa pralnie, ale dzialaja one podobnie, jak w Polsce, choc moze nieco aktywniej, bo dla niektorych Meksykanow posiadanie pralki stanowi luksus (sama przez pierwszy rok pobytu w Meksyku pralam wszystkie ubrania etc recznie, bo nie mielismy pieniedzy na zakup porzadnej pralki).
      Tak, tak, pamietam. Mam juz rozpoczety post o Zocalo, ale obok innych wersji roboczych, czeka na swoje piec minut ;) Robie tez sredni kosztorys zycia w Meksyku, o ktory rowniez prosilas ;)

      Usuń
    2. Jesteś po prostu niesamowita:) Data naszego przylotu już ustalona, przylecimy 1 października:) mam nadzieję że spotkamy się, tak jak obiecałaś:D

      Usuń
    3. Ach, wiem ;) Zartuje :P
      To wspaniaaaale :D Jestem pewna, ze uda nam sie spotkac. Jezeli bedziesz potrzebowac jakiejs pomocy - pisz smialo. Ja do Polski wybieram sie pod koniec pazdziernika (lub na poczatku listopada - jeszcze nie wiem), wiec nie ma szans, aby nie udalo nam sie nie zobaczyc :)

      Usuń
    4. Już nie mogę się doczekać :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty