niedziela, 15 czerwca 2014

Santa Rosa, czyli Polak - Meksykanin dwa bratanki ... Czesc 2

Częsc pierwsza historii -> tutaj <-

Santa Rosa dla ludzi zmęczonych wojna i tułaczka okazała się namiastka ziemi obiecanej, na której mieli wreszcie szanse oplakac straconych krewnych oraz sprobowac zaczac zyc od nowa. Mimo poczatkowej niechęci Meksykanów do przyjęcia rzeszy uchodzcow (ze względu na wspomniany wcześniej kryzys ekonomiczny), zobaczywszy na twarzach Polaków ból i cierpienie po przeżytych tragediach, szybko stali się im braćmi.
Ponieważ obozu w Santa Rosa nie udało się wykonczyc na czas (ot, nie zadzialala typowa meksykańska próba nagięcia czasoprzestrzeni), ludzie, którzy przybyli w pierwszym transporcie, dopiero pod koniec sierpnia mogli się wreszcie wprowadzić do hacjendy, która, mimo braku miejsca i wystarczającej liczby pomieszczeń sanitarnych, mogli nazwać swym domem. Z czasem meksykański azyl przeistoczyl się w mala autonomie, w którym oprócz budynków mieszkalnych (w tym Dom Dziecka dla wielu polskich sierot), administracyjnych i gospodarczych znajdowały się kosciol, szkola (przedszkole, szkla podstawowa, gimnazjalna i zawodowa), szpital (oddział ogólny, pediatryczny, chorób zakaźnych, ambulatorium, apteka, gabinet dentystyczny) i obiekty sportowe (baseny, korty tenisowe, 2 boiska do siatkówki i plac zabaw dla dzieci). Dorosli mieszkancy obozu po całkowitej rehabilitacji w placówce medycznej mieli szanse dokonczyc przerwana przez wojna edukacje i nauczyć się zawodu (warto w tym miejscu wspomnieć, ze dopiero po 45', po zmianie kierownika osiedla, mieszkańcy mieli obowiązek podjęcia zatrudnienia na jego terenie, co mialo znaczenie przede wszystkim wychowawcze. Ponadto do dyspozycji uczestnictwo m.in. w wielu zajęciach kulturalnych (np. występach tańca polskiego organizowanych w trakcie wizyt przedstawicieli rzadu meksykanskiego, w tym samego prezydenta), harcerstwie, warsztatach artystycznych i wycieczkach krajoznawczych (np. pielgrzymki do Bazyliki Matki Boskiej Guadalupe).
Po zakonczeniu II. Wojny Swiatowej i sprzedaniu Polski Stalinowi przez Churchilla i Roosvelta Meksyk uznal nowo utworzony rzad komunistyczny Polski i zgodnie z wczesniejszymi ustaleniami z dniem 31. grudnia 1946 roku zamknieto polskie osiedle. Niestety nalezace przed Wojna do Polski Kresy Wschodnie, z której wywodziła się wiekszosc Polakow z Santa Rosy, zostaly pochloniete przez ZSRR, toteż owa czesc uchodzcow nie chcąc na nowo znalezc się od jarzmem radzieckim postanowiła osiedlić się w Meksyku, lub emigrować do USA. Emigracja ta, mimo wczesniejszej niechęci władz amerykańskich, stala się możliwa dzięki wytrwale walczącej Polonii amerykańskiej, która przez caly czas trwania obozu nie zapomniala o swych rodakach w meksykańskiej hacjendzie i nieustannie wspierała ja finansowo, duchowo i, jak pokazal czas, tocząc bitwy z amerykańskim (i kanadyjskim) urzędem imigracyjnym. Jedynie 73 osoby zdecydowaly sie powrocic do Ojczyzny. Co do Polaków, którzy postanowili zostać na ziemi Azteków - mimo wczesniejszego zakazu kontaktowania się Meksykanow ze spoleczenstwem Polskim, wielu z nich straciło glowe dla blond Słowianek i pochwyciwszy je w sidla milosci (ot, taki romantyczny detal na sam koniec) zatrzymali u siebie i po dzien dzisiejszy wspolnie wraz ze swymi potomkami pielegnuja pamiec o przyjazni, ktora niespodziewanie polaczyla owe dwa narody spod znaku Orla.



Duza uwage poswiecano dzieciom. Oprocz zachecania ich do nauki, przede wszystkim
starano sie podarowac im "drugie dziecinstwo" i otoczyc domowym cieplem
Kaplica w Santa Rosie
Dzieci w szkole polskiej w Santa Rosa uczace sie laciny
(A Ty jaka znajdziesz wymowke, by sie nie uczyc tegoz jezyka?)

Wystawa Los Errantes. La Guerra, el exilio y el refugio poswiecona mieszkancom Santa Rosy, Miasto Meksyk 2014 (for. Silvia Motylewska), 
ktora mnie niestety ominela, gdyz przybywszy na miejsce ekspozycji zostalam poinformowana, ze zostala zdjeta "przypadkowo" dwa dni wczesniej.


Zwiastun filmu Santa Rosa. Odyseja w rytmie Mariachi



Wszystkie zdjecia, o ile nie zostalo to zaznaczone inaczej, pochodza z ksiazki Los niños de la Hacienda Santa Rosa. Una historia de refugiados polacos en Mexico 1943-1947.

6 komentarzy:

  1. Obie czesci bardzo ciekawe, nie slyszalam nigdy o tej historii. A czy caly film mozna gdzies zdobyc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam na moim blogu i dziekuje! :)
      Niestety w chwili obecnej film dostepny jest wylacznie na DVD. Caly czas probuje do niego dotrzec i jak tylko go zdobede, podziele sie informacjaa :)

      Usuń
  2. Naprawdę interesująca historia. Dziękuję, że ją opisałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie, na moim blogu!
      Dziekuje :* Niestety wiele interesujacych faktow z historii Polski pozostaje wciaz nieznanych.

      Usuń
  3. Bardzo dziekuje za opisanie tej fascynujacej historii. W zyciu nie przypuszczalabym, ze byl taki oboz w Meksyku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cala przyjemnosc po mojej stronie. Dziekuje za odwiedziny! :*

      Usuń