sobota, 31 maja 2014

Najistotniejsze rzeczy w zyciu typowego Meksykanina

W poniższej liscie pominelam kwestie pieniędzy, gdyż 1. ci, dla których nie sa ważne, niech pierwsi rzuca kamień 2. obecnosc lub brak niektórych rzeczy poniżej wynika z ich braku tudzież nadmiaru



1# Dzielnica

Byc moze i w naszym kraju znajda się delikwenci, którzy oceniają drugiego człowieka pod względem miejsca zamieszkania, lecz w Meksyku jest to czymś nagminnym. Oczywiście nie dla każdego wpisanie w rubryczkę adresu odpowiednio prestiżowej dzielnicy jest czynnikiem wzbudzającym podniecenie, jednakże dla wiekszosci wypowiedzenie miejsca pochodzenia od razu wzbudza szereg skojarzeń, a co za tym idzie stygmatyzacje. Jeżeli zatem typowy Jose Garcia powie, ze mieszka w Polanco (dzielnica biznesowa - ceny wynajmu mieszkań podawane sa głownie w dolarach amerykańskich i zaczynają się od (w przeliczeniu na "nasze") ok 5000zl), niewiasty i mezowie z miejsca uznają go za człowieka sukcesu. Gdyby jednak ów nieszczesnik mieszkałby w Tepito (jedna z najbiedniejszych i najniebezpieczniejszych dzielnic DF) - uznany będzie za biedaka, analfabetę i/lub złodzieja. Zadziwiający jest jednak fakt, jak latwo te negatywna cechę przejely po Meksykanach niektóre Polki. Kiedys jedna polska "gwiazda" w rozmowie na temat mojego miejsca zamieszkania - Tlatelolco - stwierdziła: ..., bo ty mieszkasz w biednej dzielnicy (a przeciez lepiej mieszkac w jednym domu z sześcioma obcymi ludźmi w tzw. dobrych dzielnicach jak Coyoacan). Podobnie moja koleżanka w trakcie spotkania z rodakami powiedziawszy, iz rezyduje w Chimalistac (o Chimalistac -> tutaj), uslyszala w odpowiedzi okrzyk zdziwienia "W Chimalistac?! Przeciez to dzielnica willowa!".



2# Markowe ciuchy

Niby nikt sie do tego nie przyznaje, ale jednak. Nie wazne, czy oryginal, czy dobrze zrobiona podrobka - liczy sie, aby majtki, skarpetki, koszulki, buty i pozostala czesc garderoby mialy naszyta "dobra" marke.

3# Kolor skory, wlosow i oczu

O rasizmie pisałam -> tutaj. Od napisania tejże notki moje postrzeganie meksykańskiego swiata nieco się zmieniło - chcąc-niechcac zaczelam dostrzegać znaczenie koloru skory i jego wpływ na zachowanie ludzi (celowo nie napisałam "Latynosów", tudzież "Meksykanow", gdyż niestety niektórzy obcokrajowcy widząc z jakim pozadaniem wiele z nich patrzy na nich zaczyna gwiazdorzyc do tego stopnia,ze nie uspokoiłby ich nawet caly karton Snikersow). Zdarzają mi się tego typu sytuacje, ze niektóre babcie nie wysilają się, aby powiedzieć do mnie señorita, a z miejsca wolaja guerra, co mozna przetlumaczyc jako blondynka (a moze raczej bialogowa(?), bialolica(?) ;)), ale określenie to stosuje się ogólnie do extranjeros, którzy charakteryzuja się przynajmniej jedna z powyższych cech a.) jasnymi włosami; b.) jasna skora; c) jaśniejszym kolorem oczu. Ponadto, tak, jak w Polsce albo nie zwracamy na kolor skory swoich pobratymców, albo stosujemy nomenklature odnosząca się do odcienia naszej cielesnej powłoki, a mianowicie a.) blady b.) śniady c.) opalony d.) solara vel skwara i w zaleznosci od intencji, możemy je albo ubarwić poetycko (np. porcelanowa skora), albo skolokwializowac (bladzioch), tak w Meksyku oprócz najzwyczajniejszego określenia moreno ("ciemny") i claro ("jasny"), mozemy dostrzec, iz niektórzy probuja bawic się w antropologów i względem swych krajan stosuja nazewnictwo pamietajace czasy kolonialne i odnoszące się do rasy, do której dany człowiek przynależy. Mianowicie:

W tym miejscu miałam zrobic wykres, lecz znalazlszy tyle nispojnych zrodel postanowilam, ze wrzucę zdjęcia malowideł obrazujących poszczegolne rasy:



4# Telewizor

Najprawdopodobniej Alex i ja jestesmy jedynymi ludzmi w Meksyku pozbawionymi telewizora. Nawet najbiedniejsze rodziny sa w posiadaniu szklanego ekranu i to nie takiego, ktory pamieta czasy rewolucji, lecz najnowszej generacji z min. 42" kineskopem. A skad na to biora pieniadze? O ile nie odzieczyli w spadku po dziadkach, lub nie pozyczyli "na wieczne oddanie" z mieszkania, do ktorego trafili dziwnym zbiegiem okolicznosci, maja na to stary, sprawdzony sposob. Mianowicie, w Meksyku, jak mi to raz wytlumaczyla kolezanka, aby moc uzyskac prawo do emerytury, trzeba pracowac jedynie dwa lata (o ile dobrze pamietam). Pieniadze te, po przejsciu na bardziej lub mniej zasluzony wypoczynek, mozna wyplacic od razu, lub otrzymywac w ratach co miesiac przez okreslony czas. Jak się jednak nalezy domyslic, wiekszosc ubogich rodzin pobiera wyliczna przez urzad kwote jednorazowo i wowczas przez dwa miesiace cala rodzina zyje jak paczek w masle - kupuja drogi telewizor, najnowsze telefony, markowe ciuchy i wszystko to, co kazdy szanujacy sie Meksykanin potrzebuje, aby poczuc się kims lepszym (a potem ponownie wbijaja zeby w sciane i ida na ulice sprzedawac papierosy na sztuki i/lub myc brudnymi szmatami szyby samochodow). Jakby nie bylo, niezaleznie od statusu majatkowego telewizor tak samo jak Guadalupe towarzyszy Meksykanom w niemal kazdej chwili ich zycia.



5# Transport

Kiedys w metrobusie zaczepila mnie dziewczyna zdziwiona, ze ja - bialy czlowiek - korzystam z publicznego srodka transportu. Nie do pomyslenia bylo dla niej, iz guerra moze jezdzic z Meksykanami (mowa o plci zwanej brzydka), skoro Ci (jej slowa) smierdza, kradna i obmacuja kobiety. Oczywiscie wszedzie trzeba miec sie na bacznosci (zwlaszcza w pesero (mikrobusy z szalonymi kierowcami) i w metrze w godzinach szczytu), lecz wiele Meksykanow zamiast jechac do pracy autobusem, woli czesto dolozyc sobie 20-30 min, aby zapewnic sobie wiekszy komfort transportu i jednoczesnie dolozyc od siebie cegielkie przy tworzeniu się legendarnych, meksykanskich korkow. Kolejnym casusem jest przeogromna potrzeba posiadania nowoczesnego samochodu. Nie wiem, czy pragnienie to jest problemem, który dotyka wiekszosc automaniakow, lecz wydaje mi się, ze Meksykanie sa jednymi z niewielu narodow, ktorzy sa w stanie wziac na siebie kredyt, który przerasta ich mozliwosci finansowe, tylko po to, aby moc zaszpanowac przed znajomymi i/lub polechtac swoje ego. Interesujacy jest przy tym fakt, iz z tego, co dalo mi się zauwazyc, jednym z ulubionych kolorow samochodow jest ... biel - barwa tak unikana przez polskich kierowcow. No ale coz ... widocznie samochod musi byc rowniez claro ;)




6# Tytuly

To chyba jest jakas cecha latynosow. Gdzie tylko moga, wpisuja przed swoim nazwiskiem tyle tytulow, ile zdobyli czy to droga uczciwa - skonczywszy odpowiednia szkole lub kurs, czy za stosowna ilosc pesos kupili w Tlalpanie (dzielnica DF slynaca m.in. z falszerzy dokumentow), lub w centrum na Placu Swietego Dominika (Plaza de santo Domingo). Swego czasu moj luby nawet rezerwujac hotel zwykl podpisywac sie inzynier - co byc moze nie szokowalo mnie, gdyz mialam wczesniej kontakt z Wlochami, ktorzy lubuja sie w tego typu dowartosciowania swych szanownych osob, lecz nieco smieszylo. Tymczasem zyjac w Meksyku i nieudolnie starajac sie cos w zyciu osiagnac, zostalam pouczona przez mego ksiecia, abym kazdorazowo wysylajac wiadomosc podpisywala sie jako Lic. Karolina (Lic.= Licenciada - odpowiednik naszego Mgr), aby osoba, z ktora sie kontaktuje, nie pomyslala, ze ma do czynienia z osoba po podstawowce. Oczywiscie, jak na blondynke przystalo, najczesciej zapominam o tym drobnym szczegole (przyzwyczajona jestem do tytulowania jedynie w srodowisku akademickim), przez co wiekszosc moich maili zostaje zignorowanych (sytuacja ta jest gorsza niz w Polsce; swoja droga otrzymac rzeczowa odpowiedz pisemna od Meksykanina graniczy z cudem i nawet takie powazne organizacje jak Rotary odpowiadaja albo z duzym opoznieniem, albo wcale).

7# Muchacha

Kazda szanujaca sie Meksykanka chcac podkreslic swoj status spoleczny zatrudnia muchache (im wiecej, tym lepiej), pochodzaca z najbiedniejszych dzielnic Meksyku (jak Iztapalapa) lub Estado de Mexico (puebla/dzielnice okalajace DF), czyli pomoc domowa, ktora sprzata, gotuje, pierze, prasuje, bzyka meza, opiekuje sie dziecmi itd. itp., a zatem zajmuje sie wszystkim tym, co na ogol kazda Matka Polka robi sama. W miedzyczasie meksykanska dama spotyka sie z innymi inteligentnymi paniami na kawie (najlepiej latte - najlepiej w Starbuckie, lub jakiejs drogiej knajpie) i wspolnie prowadza dysputy filozoficzne na temat istoty torebki Chanel i butow Louboutina oraz wymieniaja sie doswiadczeniami przebytych operacji plastycznych. Oczywiscie znajda sie na tyle szalone Meksykanki, ktore zamiast przypuszczac ze swymi psiapsiolkami zmasowany atak na ekskluzywne centra handlowe i kliniki chirurgii estetycznej, wola skoncentrowac sie na karierze zawodowej...
Kiedys Alex mi powiedzial, ze kiedy zaczne pracowac zawodowo, tudziez rozpoczne studia doktoranckie, bedziemy musieli wynajac muchache, bo inaczej nie damy rady sami zadbac o porzadek w naszym domu ... Jak mus, to mus - bede trendy (I pomyslec, ze rodzina smiala sie ze mnie, jak bedac dzieckiem mowilam, ze gdy dorosne, bede miec sluzbe w domu... ach ... pozyjemy, zobaczymy ...).



8# Disneyland

Twoje dziecko nie bylo nigdy w Disneylandzie w USA??? Jezeli jeszcze nie zabral@s swojej pociechy do tegoz bajkowego parku rozrywki, czym predzej rezerwuj lot i hotel, albowiem w oczach swych meksykanskich, burzuazyjnych przyjaciol staniesz sie biedakiem. Pal licho, ze najprawdopodobniej mniej niz 20% tutejszych dzieci kiedykolwiek tam bylo - wazne, aby Twoje tam pojechaly. Od biedy mozesz zaspokoic wlasne ego i oczekiwania swojej smietanki towarzyskiej wycieczka po Europie.



7 komentarzy:

  1. Mam koleżankę z Meksyku. Mieszka tu gdzie ja, czyli w Wiedniu. Kiedy zdecydowała się na poród w domu, jej rodzina była przerażona. Mówili jej, przecież stać Cię na szpital, jak tak można przecież tak w Meksyku robią tylko biedacy.
    Co do tytułów. W Wiedniu podobnie uwielbiają wymieniać wszystkie tytuły i niestety często łatwiej coś załatwić będąc mgr czy dr niż po prostu człowiekiem.
    Pozdrawiam ciepło Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ^^" ... W Meksyku "ci biedacy" maja jeszcze lepiej niz Polki, gdyz oprocz pieniedzy od rzadu dostaja dodatkowo darmowe mleko (2l dziennie) :P ... Swoja droga wybor sposobu rodzenia jest indywidualna decyzja kobiety, a nie jej rodziny i grona "obserwatorow" ... no, ale kto zrozumie narod meksykanski ;)
      Serio, serio? We Wiedniu tytulowanie sie ulatwia zycie (dobrze wiedziec na przyszlosc!)? Tak, jak wspomnialam w notce - wydawalo mi sie, ze jest to cecha przede wszystkim latynosow, gdyz np Niemczech nie spotkalam nikogo, kto w zyciu codziennym przedstawialby sie podajac wszystkie stopnie naukowe, ktore zdobyl w trakcie swej edukacji. Byc moze jednak sie myle (w takich chwilach zawsze przypomina mi sie moj kolega, ktory po obronie dopisal sobie na swym fb koncie "Mgr" i do dnia dzisiejszego go nie usunal ^^"").

      Usuń
    2. Niestety ja mieszkając w Niemczech mam inne doświaczenia i tutaj też mają fioła na tym punkcie... Przynajmniej w zachodnich Niemczech. Nawet małżonka mojego szefa (właściciel restauracji), która zajmowała się tylko wydawaniem pieniędzy, podpisywała się Dr Renate... ;) Wielokrotnie też spotkałam się, że stosunek obcych ludzi do mnie, zmieniał się na bardziej grzeczny gdy dowiedzieli się, że jestem po studiach (np. przy meldunku). Pozdrawiam, świetny blog!

      Usuń
  2. Zauważyłam, że spora część polskich polityków lubi dodawać sobie tytuły mgr, prof na plakatach wyborczych, trochę śmiesznie to wygląda. :D
    A propos medycyny estetycznej, Meksykanki mają parcie na operacje plastyczne, czy widać do głównie wśród celebrytów oraz uprzywilejowanej klasy "wyższej" tak jak w Polsce? Czy podobnie jak w Kolumbii albo Wenezueli na ulicach można spotkać zoperowane piękności, które nie wychodzą nawet do pobliskiego sklepu po bułki bez pełnego makijażu? :D
    PS Powinnaś napisać przewodnik obyczajowy po Meksyku. Za każdym razem, gdy czytam Twoje notki dowiaduję się z nich czegoś interesującego. Bardzo mi się podoba to, że nie powielasz informacji, które można znaleźć praktycznie we wszystkich publikacjach poświęconych Meksykowi. Mam nadzieję, że jakieś wydawnictwo dostrzeże Twój blog. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tez to smieszy ;)
      Celebryci sa podobnie jak u nas po entych operacjach plastycznych i czesto wygladaja tak, jakby u chirurga wybierali z katalogu te sama twarz. Zdarzaja sie tez "gwiazdy" (wliczajac to polski akcent na scenie meksykanskiej - Dominike Pacule), ktore z zabiegu na zabieg wygladaja coraz gorzej :P Ale takie znalezc mozna wszedzie ;) Same Meksykanki maja fiola na punkcie dobrego wygladu (a wlasciwie wiekszosc, gdyz zdarza mi sie spotkac na ulicy ogromnie zaniedbane panie), aczkolwiek wydaje mi sie, ze nie az tak wielkiego, jak wspomniane przez Ciebie Wenezuelki i Kolumbijki. Po pierwsze Meksykanki sa w stanie wyjsc z domu bez makijazu, gdyz ten robia ... w metrze/autobusie/trojlebusie/mikrobusie/samochodzie (Polecam sprawdzic strone: https://www.facebook.com/FanDelMetro , na ktorej co jakis czas wrzucaja tego typu obrazki (plus zycie codzienne i styl Meksykanek)) - jednoczesnie publiczy srodek transportu zdaja sie uwazac za idealne miejsce na takie zabiegi jak depilacja brwi, pilowanie/czyszczenie/malowanie paznokci i wyciskanie pryszczy. Ponadto szacuje sie, ze rocznie wydaja ok 12mld MXN (~3mld PLN) na kosmetyki, czym przebijaja wiekszosc obywatelek innych krajow.
      Wracajac do tematu operacji plastycznych - z tego, co wiem, oprocz celebrytow jedynie zamozne i sredniozamozne Meksykanki sobie na nie pozwalaja, a do najpopularniejszych zabiegow nalezy botox, powiekszanie warg, lifting twarzy i powiekszanie biustu (czesto w metrobusie spotykam panie, z napompowanymi ustami). Watpie jednak, aby te, ktorych nie stac na zabiegi zaciagaly kredyty w bankach tylko po to, aby wygladac lepiej i oszolomic swoje srodowisko (czyli tak, jak to robia w Kolumbii i Wenezueli, aczkolwiek sadze, ze zdarzaja sie takie zdesperowane przypadki (skoro bowiem moga wziac kredyt na samochod, na ktory ich nie stac, rownie dobrze moga zafundowac sobie silikon ;))). Wszystko jednak zalezy od osobowosci i srodowiska, z ktorego sie wywodzi, gdyz typowej Annie Marii wystarczy jedynie full make-up, wyzelowane wlosy i sztuczne paznokcie ;), co nie oznacza, ze zawsze wyglada sie "z klasa". Wypowiadam sie jednak jedynie co do chilangos, czyli ludzi ze stolicy, gdyz, jak to mowi Alex, w pozostalej czesci Meksyku, kobiety sa znacznie ladniejsze - z natury ;) .
      Swoja droga temat zabiegow kosmetycznych i estetycznych Meksykanek zasluguje na odrebny temat, gdyz jest obszeeerny.
      Dziekuje serdecznie za przemily komentarz :) Staram sie zawsze wynalezc jakis interesujacy temat, lub taki casus, do ktorego bede mogla dodac cos od siebie z doswiadczenia lub zaslyszawszy od ludzi mieszkajacych wokol mnie. Oh, moim marzeniem jest wydac ksiazke, ale niestety nie jest to latwe :( Ponadto wydaje mi sie, ze potrzebuje jeszcze duuuzo czasu, aby moc byc w pelni kompetentna osoba do napisania tego typu publikacji:)
      Pozdrawiam serdecznie!
      Karolina

      Usuń
  3. Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. :) Właśnie czytałam gdzieś, że Meksykanki potrafią robić makijaż w metrze czy autobusie, aczkolwiek nie sądziłam, że jest to aż tak popularne, a tym bardziej, że wchodzi w to również depilacja brwi czy wyciskanie krost. :D
    Mam nadzieję, że plany dotyczące wydania książki zakończą się sukcesem. :) Słyszałam od moich utalentowanych znajomych, że bez znajomości jest to niestety trudne, chociaż z drugiej strony sporo osób przez publikacje swoich tekstów w internecie nawiązuje kontakt z różnymi wydawnictwami, więc mam nadzieję, że Tobie również się to uda. :) Irytuje mnie, gdy po raz kolejny w księgarniach widzę pozycje napisane przez celebrytów, lub byłe żony Arabów, których historie z życia z powodzeniem można by było podpiąć pod jedną książkę, gdyż wszystkie są praktycznie takie same, a swoimi wypocinami zajmują tylko miejsce wartościowej literaturze. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziekuje raz jeszcze :)
      Niestety w obecnych czasach ciezko znalezc dobra publikacje. Byc moze jedynie ksiazki z dziedziny fantasy sie ratuja, ale wszystkie pozostale pisane sa na "jedna modle". Ponadto wydaje mi sie, ze wielu wydawcow zamiast opublikowac ksiazke utalentowanego pisarza, wola postawic na wspomnianych przez Ciebie pseudoCelebrytow :( ....

      Usuń