piątek, 27 września 2013

El Señor del Cacao

Chociaż na terenie Ciudad de México szansa na znalezienie czekolady o smaku czekolady jest porównywalna do prawdopodobieństwa wygrzebania igły ze stogu siana (o czekoladzie i kakao -> tutaj i -> tutaj), niewątpliwie sam topos tejże rośliny i jej owoców, z których powstaje owy nektar bogów, stanowi nieodłączny element kultury całego Meksyku. Z tego też powodu nie powinno nikogo zdziwić, że jego motyw pojawia się w sferze sakralnej - mianowicie, w Katedrze Metroplitalnej, w kaplicy Św. Józefa znajdziemy posąg Santo Cristo del Cacao - Świętego Jezusa od Kakao, powszechnie nazywany El Señor del Cacao - "Pan kakao" (tłumaczone z przymrużeniem oka; pierwotnie figura znajdowała się na dziedzińcu katedry (i pełniła funkcję dzisiejszych skrzynek z napisem "Na [nowe samochody pasterzy] kościół[ka]"), jednakże kilkadziesiąt lat temu została przeniesiona do wspomnianego wyżej miejsca):

Warto przyjrzeć się kształtowi korony cierniowej - czyż nie przypomina Wam
koron azteckich władców?

Sama statua - pochodząca z XVI wieku - przedstawia siedzącego Jezusa z cierniową koroną na głowie i trzymajacego w dłoni kolbę kukurydzy, z której powstałe produkty jak tortille stanowią meksykański odpowiednik naszego chleba. Swoją nazwę zawdzięcza temu, iż w okresie kolonialnym indianie skladali u jej stóp ofiarę z ziaren kakaowca uważając je za drogocenny dar - a zatem godny boga (z drugiej strony w owym czasie w Nowej Hiszpanii istniał binarny system monetarny, a mianowicie istniała możliwość płacenia zarówno nową walutą, tj. złotymi monetami (juropejan stajl), jak również zakorzenioną w tradycji ludu indiańskiego formą wymienną - ziarnami kakaowca; ponieważ potomkowie Azteków oraz innych wielkich i malych plemion zostali ograbieni przez Hiszpanów ze wszystkich dóbr materialnych nie pozostawało im nic innego, jak czcić nowego boga poprzez ofiarowanie kakao). Obecnie do figury Chrystusa przychodzą dzieci, aby oddać mu jako vota swoje ulubione cukierki.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz