środa, 31 lipca 2013

Jak zostac latino lowerem - Poradnik

1. Ciało

Po pierwsze - postaw na masę. Który bowiem macho pozwoliłby, aby kobieta była większa od niego!? A nawet gdyby tak się stało, toć musi on mieć tyle krzepy, aby móc ją nosić na rękach bez strachu o swój kręgosłup. Dlatego też dbaj o swoje boskie ciało, czy to wyciskajac siódme poty w siłowni, czy to pochłaniając dziesiątego hamburgera, albowiem do wyboru masz dwa typy sylwetki:

Johnny Bravo, czyli biceps, triceps i tym podobne

  lub

El Macho, czyli mięsień piwno-golonkowy
Warto dodać, że popularnym obecnie trendem jest posiadanie rozwiniętego w znacznym stopniu musculus pectoralis major, czyli większego mięśnia piersiowego, tudzież okalającej go tkanki tłuszczowej. Niektórych krasnych młodzieńców kieruje się przy tym zasadą im więcej, tym lepiej, toteż część z nich może poszczycić się piersiami większymi od tych posiadanych przez kobiety (z niezrozumiałych przyczyn mój luby jakoś nie chce podążyć za tą modą i preferuje swój oldschoolowy image...).
 
2. Włosy

Zapomnij o wygolonych na zapałkę wlosach, albowiem w świecie macho - o ile nie wynika to z naturalnego procesu łysienia - tego typu fryzura jest zdecydowanie faux paux. Ponadto w krajach latynoskich już pięcioletnie dziecko wie, iz brylantyna we włosach to +1 do czaru i +50% do szansy na złapanie dziewczyny za warkocz, zatem juz od najmłodszych lat zaznajamiane jest ze sztuka pielęgnacji swej hebanowej czupryny. Najczęściej wybieranymi fryzurami są:

Na Banderasa - boki krótkie, góra dłuższa plus żel

Na Muppeta Beakera - boki wygolone, górne włosy na 2-4cm plus żel


3. Koszula

Bardzo ważne (!) - zaopatrz się w koszulę (ewentualnie polo) - zważ, aby była ona w dobrym gatunku, gdyż w przeciwnym razie będziesz wyglądał jak disco Turek z podrzędnego kurortu. Jednocześnie zaleca się, aby jej krój był typu slim-fit, aby tym drobnym szczegółem jeszcze mocniej podkreślić twą boską powłokę (niektórzy panowie idą o krok do przodu i zakładają przymałą camisę, aby tym sposobem wywołać iluzję, iż są posiadaczami takich mięśni, jak męscy bohaterowie Marvela). Masz już odpowiednią koszulę? Dobrze. Pozostaje Ci tylko ją odpowiednio przywdziać, w czym pomoże Ci poniższy filmik instruktażowy:


Starzy wyjadacze, tj. panowie powyżej 50. roku życia, ktorzy już dawno osiągnęli poziom ekspert, nie ograniczają się do odpinania jedynie 2-3 guzików, lecz niemalże calkowicie odsłaniają swe torsy (vide: El Macho powyżej), chcąc tym samym wzbudzić odruch wymiotny pożądanie u płci przeciwnej.


4. Gitara

No a jakżeby inaczej!!! Naucz się przynajmniej podstawowych chwytów latynoskich rytmów, aby niczym kobra zahipnotyzować swą ofiarę i ułatwić sobie drogę do jej serca i nie tylko.


5. Biżuteria

Pamiętasz dowcip o zakonnicy w autobusie? Jeżeli nie, to Ci go przypomnę:

Wchodzi zakonnica do autobusu i mówi:
- Medaliki do kontroli.
Wszyscy ładnie wyjmują medaliki. Zakonnica podchodzi do jednego gostka, a ten wyjmuje byczy krzyż i mówi:
- Ja mam miesięczny.

Gdybyśmy chcieli dowcip ten przedstawić na latynoską modłę, większość osób wyjęłaby złote, lub srebrne krzyżyki, natomiast ostatni delikwent chcąc przebić pozostałą część gawiedzi musiałby mieć przy sobie krzyż z Golgoty. Jak wiemy bowiem, lubieżność i nieumiejętność utrzymania łap przy własnym ciele poszczególnych latynoskich samców nie stoi na przeszkodzie, aby kreować się na gorliwego chrześcijanina i demostrować to pubicznie przy pomocy różnego typu dewocjonaliów, jak właśnie krzyżyki z bardziej, lub mniej szlachetnego kruszćcu. Jeżeli jednak nie gustujesz w tego typu "błyskotkach", możesz zastąpić je naszyjnikami z drewnianych koralików (które zakładane są przez niektórych "elegantów" także na uroczyste imprezy rodzinne).


6. Obiecanki-cacanki-macanki

Zgadza się. Obiecuj jej gwiazdkę z nieba, jednorożca, torebkę od Louisa Vuittona, a nawet małżeństwo. Wszystko po to, aby poczuła się jak księżniczka z bajki Disneya, lub bohaterka swojej ulubionej telenoweli. Większość latynosów z mlekiem matki wyssało skłonność do składania obietnic bez pokrycia (nie mówię, że wszyscy, jednakże np. w Meksyku zachowanie to zdaje się być jedną z narodowych cech), toteż bez rozlewu krwi i wydawania zbędnych pesos potrafią osiągnąć to, co każdemu mężczyźnie chodzi co sześć sekund po głowie, czyli "otwartą bramę do raju".




Część dalsza prawdopodobnie nastąpi....

2 komentarze:

  1. Niedawno przypadkiem natrafiłam na Twój blog. Muszę przyznać, że w bardzo interesujący sposób opisujesz Meksyk i wszystko, co z nim związane. Przybliżasz czytelnikom ciekawe aspekty kulturowe tego kraju, że aż nie można się oderwać od czytania. Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję serdecznie za tak miłe słowa. Cieszę się niezmiernie, iż podoba się Tobie mój blog. Mam nadzieję, że przyszłe notki będą równie interesujące ;) Pozdrawiam serdecznie!!! :)

    OdpowiedzUsuń